7 rzeczy za które kocham Warszawę

Witajcie, witajcie!
Mam nadzieję, że weekend jest dla Was pełen przyjemności i odpoczynku. Niestety w tym momencie nie mogę cieszyć się wolnym, jednak znalazłam chwilę, by wybrać się na spacer. Tak w ramach wysiłku fizycznego, no bo dieta, odchudzanie- to trzeba się poruszać.
Ale nie, spokojnie- dzisiejszy wpis nie jest o mojej walce z kilogramami. Od 3 lat mieszkam w naszej pięknej stolicy. Przynajmniej dla mnie pięknej. I wiecie co? Pokochałam to miasto. W całości. Z jego wadami i zaletami. No właśnie- tylko dlaczego?


RÓŻNORODNOŚĆ
Każdy jest inny. Są osoby takie jak ja- raczej nie rzucające się w oczy, ale spotkasz też przedstawicieli różnych kultur, wyznań, orientacji. 

MOŻLIWOŚĆ ROZWOJU
Kursy, szkoły, praca. Masz pomysł na siebie? Możesz się spokojnie realizować. Pomału, malutkimi kroczkami, ale wszystko jest możliwe. Jeżeli tylko bardzo chcesz i jeżeli jesteś gotowy na ciężką pracę. 



STARÓWKA
Jestem chyba tradycjonalistką. Oczywiście uwielbiam wiele innych miejsc, ale będzie na to czas. Starówka zachwyca mnie za każdym razem. Inni ludzie, inne wystawy, czy też inne oświetlenie. Miejsce magiczne, sprzyjające kreatywności. Bardzo mnie inspiruje.


ANONIMOWOŚĆ
Wychodzisz na ulicę i nikt, praktycznie nikt Cię nie zna. Aby spotkać znajomego musisz się z tą osobą umówić. Licząc 3 lata mojego pobytu tutaj znajomą osobę tak, o na spacerze spotkałam około 5 razy. Nikt się na Ciebie nie patrzy wzrokiem przeszywającym od góry do dołu. No przeważnie!

KULTURA
Teatr? Opera? Muzeum? Galeria Sztuki?
Śmiało- do wyboru do koloru. Organizowane są darmowe dni zwiedzania, czy promocje związane z zakupem biletów. Na pewno się z Wami tym podzielę. Czekajcie spokojnie!



MIASTO, KTÓRE NIGDY NIE ŚPI
Dosłownie- 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Ciągle coś się dzieje. Nieważne, czy wydarzenia kulturalne, czy zwykłe imprezy. Chcę odpocząć? Wracam do swojego mieszkania w jednej z najbardziej cichych dzielnic. Chcę się wyszaleć? Proszę bardzo! Wystarczy tylko 20 minut podróży autobusem i jestem w ścisłym centrum. Centrum, które tętni życiem.




MIŁOŚĆ
No i najważniejsze. To co najlepsze przecież zawsze zostawiamy na sam koniec. To właśnie tu odnalazłam miłość mojego życia. Komentarz? Jest zbędny.

A Wy? Może tu mieszkacie? A może byliście przejazdem? Z czym kojarzy się Wam stolica? Korki, nerwy i ciągły bieg? A może macie jakieś ulubione miejsca warte odwiedzenia? Ja na pewno podzielę się tym w kolejnych wpisach!

Trzymajcie się ciepło! Dobrych i spokojnych dni Wam życzę!

Popularne posty z tego bloga

Dziewczyno - nie przepraszaj!

Z pamiętnika grubaska, czyli jak przeżyć pierwszy tydzień bez słodyczy

BIBLIA BLOGERÓW - przeczytałam i nie zrecenzuję!