Dlaczego nie jestem szafiarką

Cześć!

Tytuł dzisiaj pozwoliłam umieścić trochę prowokujący. Sam wpis traktuję pół żartem, pół serio. Po pierwsze pragnę zaznaczyć, że uwielbiam dziewczyny i chłopaki Wasze blogi, gdzie przedstawiacie swoje stylizacje - jestem pełna uznania ( za szybko puszczam to napięcie - nie, nie będzie krwawo i nie będzie bolało).


Sama do siebie staram się podchodzić z dystansem - czasami jednak się nie udaje ( bywają gorsze dni). Dzisiaj przedstawię Wam moje siedem powodów dla których nie jestem i raczej nigdy nie będę blogerką modową, czyli przysłowiową szafiarką

I. JESTEM DO TYŁU Z TRENDAMI
I tutaj mogę napisać zgodnie z prawdą - ubieram się jak czuję. Czasami jest to zwykły dres, czasami sukienka, albo po prostu dżinsy. Nie noszę chokerów, kabaretek do spodni, czy też inne wynalazki są mi zupełnie opcje. I tak - podkreślam, że jestem kobietą, lubię popatrzeć na obrazki, na zdjęcia blogerek, ale to nie dla mnie.

II. NIE UMIEM POZOWAĆ DO ZDJĘĆ
Byłabym modelką jednej miny i jednej pozy. Taka jest niestety przykra prawda. Jakiekolwiek robienie zdjęć samej sobie lub też fakt, że inna osoba robi mi zdjęcie jest dla mnie bardzo, ale to bardzo krępujące.


III. MAŁY, SZCZĘŚLIWY GRUBASEK
Jestem posiadaczką rozmiaru 42 na górze ( no czasami 40 i 38) jak również 44 ( czasami aż 46 na dole - głupie rozmiarówki) na dole. Zdradzę Wam też kolejny, mały sekret - jestem typową gruszką i nie wszystko dobrze na mnie leży. Tak wiem, wiem - czas ruszyć dupę i wsiąść znów na rower. Będzie pięknie!

IV. SŁOIK Z KOMPLEKSAMI
Mam kompleksy. Mam wiele kompleksów. Tak, tak ja po prostu jestem zwykłym człowiekiem ze swoim bagażem doświadczeń - nie zawsze tym przyjemnym, często tym gorszym. Kompleksów jest wiele, ale staram się z tym walczyć. Z reszta blog mi w tym pomaga.

V. LUMPEKSOWA PORAŻKA
I tutaj napiszę - jestem chyba jakimś ułomem - nigdy nic nie umiem znaleźć w Second Handach. Może to przez moją wadę wzroku ( minus 6,5 dioptrii - czy jakoś tak). Raz w życiu udało mi się znaleźć ładną kurteczkę - 4 lata temu. Taki ze mnie łowca!

VI. PERFEKCYJNA PANI BLOGA
Wiąże się to też z robieniem zdjęć - muszą być piękne, perfekcyjne, a ja na zdjęciu - tutaj perfekcji po prostu nie będzie. Poza tym już widzę te stylizacje, jak w końcu nic mi się nie podoba. No parodia - zapraszam do swojego kina wyobraźni.


VII. FOTOGRAFA BRAK
Kto chce mi towarzyszyć? Mój luby zawsze stara się pomóc, ale nie wiem czy to on jest gorszym fotografem, czy ja gorszym modelem. Pewnie to drugie, bo złej baletnicy przeszkadza i rąbek... Sytuacja beznadziejna.

VIII. NIENAWIDZĘ WYSOKICH OBCASÓW
Dodam również, że nie umiem w nich chodzić. Sprawia mi to ból i jest nieprzyjemne. Kto to wymyślił? 

Podsumowując - blogerka modowa, czyli popularna szafiarka byłaby ze mnie kiepska. Chociaż mówią - nigdy nie mów nigdy, ale czy na pewno?

Dobrego dnia!

Popularne posty z tego bloga

Dziewczyno - nie przepraszaj!

Z pamiętnika grubaska, czyli jak przeżyć pierwszy tydzień bez słodyczy

BIBLIA BLOGERÓW - przeczytałam i nie zrecenzuję!