Denko sierpień 2017

Hej!

Jestem i żyję. Za mną krótki wyjazd związany z pracą ( właśnie dlatego mnie nie było). Przyznam się bez bicia, że trochę się rozchorowałam i zaniemówiłam. Leczę się bardzo pilnie, żeby jutro już stanąć na nogi. 

Oficjalnie mogę Wam zdradzić, że za tydzień wyjeżdżam nad morze i jestem bardzo podekscytowana ( ostatni raz byłam tam w podstawówce).

Wiem, że wpis nie jest o tym, ale należą się krótkie wyjaśnienia i teraz z czystym sercem siadam do pisania i przedstawiania zdjęć.

Przypominam skalę ocen:

♣ BUBEL
♣♣ POMYŁKA
♣♣♣ JESTEM OBOJĘTNA
♣♣♣♣ JEST OK
♣♣♣♣♣ ULUBIENIEC 


LISTERINE - płyn do płukania jamy ustnej
Taki nasz mały domownik. Wersja bez alkoholu bardziej do mnie przemawia. Jest delikatniejsza i nie podrażnia. Uwielbiam uczucie świeżości po jego zastosowaniu.
♣♣♣♣


NIVEA - antyperspirant  fresh natural 
Kolejny mniejszy domownik. Zawsze do niego wracam i jestem bardzo zadowolona.
♣♣♣♣

ZIAJA - płyn do higieny intymnej intimamelon
Bardzo przyjemny. Działa tak, jak ma działać. Odświeża i ma orzeźwiający zapach. Nie zrobił jednak czegoś takiego - wow, muszę do niego wrócić. Jestem neutralna. 
♣♣♣


EVELINE - dwufazowy płyn do demakijażu oczu i ust różany
W ostatnim czasie mój demakijaż to był mały koszmar. Płyn podrażniał mi oczy, piekł i po całym zabiegu miałam taki zamazany obraz świata. Na pewno do niego nie wrócę.

SKIN IN THE CITY - płyn micelarny
I tu też się nie polubiliśmy. Znowu bolało, piekło i bardzo słabo radziło sobie z demakijażem. 


GREEN PHARMACY - szampon do włosów osłabionych i zniszczonych, rumianek lekarski
Taki zwyklaczek. Nie podrażniał skalpu, jednak włosy z nim muszę myć codziennie. Oczywiście fakt, że nie podrażnia skóry głowy to największy plus. Bardzo chętnie do niego wracam.
♣♣♣♣

SCHWARZKOPF - Szampon do włosów multiwitamina
Wykończyłam kolejny szampon, który udało mi się wygrać w konkursie. Zapach był obłędny. Stosowałam go od połowy włosów w dół od czasu do czasu z racji tego, że mój skalp dość wrażliwy bywa. Przyznam się, że włosy były po nim mięciutkie i przyjemne.
♣♣♣


ORGANIC SHOP - peeling cynamon i miód
Tak cudownego peelingu dawno nie miałam. Radził sobie doskonale. Pachniał doskonale i był taki przyjemny. 
♣♣♣♣♣

ZIAJA - ochronno-regenerujący krem na twarz i szyję redukujący suchość skóry, jagody acai
Wiecie, że go kocham. Kolejne opakowanie zostało zużyte i już za nim tęsknię!
♣♣♣♣♣

BATH & BODY WORKS - mydło do rąk Pink Chiffon
Pachnie dziewczęco, delikatnie, trochę kwiatowo, a co najważniejsze idealnie myje ręce i jest taki mięciutki. Jestem w nim zakochana. Zaznaczę, że mydełko jest w formie pianki.
♣♣♣♣♣

I to by było na tyle. Jak widzicie w dzisiejszym zestawieniu zaprezentowałam produkty, które pokochałam jak również te, z którymi się nie polubiłam i na pewno się już nie polubię.

Mieliście coś z przedstawionych pozycji?
Sprawdziło się, czy też nie?

Popularne posty z tego bloga

Dziewczyno - nie przepraszaj!

Z pamiętnika grubaska, czyli jak przeżyć pierwszy tydzień bez słodyczy

BIBLIA BLOGERÓW - przeczytałam i nie zrecenzuję!